sobota, 15 sierpnia 2015

Jeżeli jutra nie ma, ja nie przestaję śpiewać


Tak, to jest ten chłopak, który wygrał 10 tysięcy złotych w konkursie "Askana łowi talenty", śpiewając "Prince Tag". Tak, to on wstawiał na swój kanał na YouTube filmiki, spotykając się z falą "hejtu", którym się nie przejmował. To ten sam, który siedział na gorzowskim murku z gitarą. To on opisywał swoje dni na photoblogu. Ten sam chłopak prowadził aska, twittera. To on starał się zaistnieć z każdej możliwej strony. Po co mu to było? Po co robił to wszystko? Właśnie po to, by teraz być w tym miejscu, w jakim jest, no i też czerpał z tego wiele radości. W dniu, gdy w rękach mógł trzymać swoją pierwszą płytę, był najszczęśliwszą osobą na świecie. Wtedy spełniło się jego marzenie, do którego dążył. A potem spełniały się kolejne...





W internecie znany był jako osoba, z dużym dystansem do siebie i tego, co robi. 'Just for fun'. Na YouTube wszystko zaczęło się od coveru "Ostatni". Niedawno minęły 4 lata, od zamieszczenia tego coveru na kanale Dawida, przez jego znajomych, o czym mówi na każdym koncercie, przed wykonaniem tego kawałka. Komentarze były różne, wiele negatywnych, ale była grupa osób, która chciała więcej. No i pojawiało się coraz więcej. Po kilku coverów wykonanych jeszcze dziecięcym głosem, pojawiły się filmiki z przyjaciółmi. Tzw. hiciorki spodobały się dużej ilości odbiorców. Wszystko obraca się wokół muzyki, o tak, muzyka jest najważniejsza. Nie zapominamy oczywiście o "vlogu z mamą". W późniejszym czasie mogliśmy zobaczyć filmiki, gdy Dawid siedział z gitarą na murku w rodzinnym Gorzowie, to w tym miejscu powstały covery takich piosenek jak "Be Alright", "Grenade", "We found love". Przyszedł czas na pierwszy, profesjonalny koncert w warszawskiej "Odessie", następnie powstała pierwsza piosenka, a potem teledysk do niej. "Biegnijmy" niedługo będzie obchodzić 2 rocznicę, ma prawie 3,5 mln wyświetleń. Pierwsza trasa-"Biegnijmy mini tour" liczyła kilka koncertów. Dawid nie czuł się jeszcze tak dobrze na scenie, jak teraz. W krótkim czasie rozpoczął pracę nad pierwszym albumem - "9893". Nazwę tłumaczył, jako kod do swojego telefonu, jednak ma ona głębsze znaczenie.. ;) Kolejnym singlem była piosenka "Na zawsze", do której teledysk ukazał się w niedługim czasie. Liczy on 7 mln 220 tys wyświetleń. Wszyscy jesteśmy bardzo związani z tą piosenką, ma ogromne znaczenie. I w końcu, 19 listopada 2013 roku w Empikach w całej Polsce pojawiło się pierwsze "dziecko" Dawida. A wraz z płytą zaczęły się jej podpisywania i trasa- "9893 tour". Oj, co to była za trasa.. Liczyła około 80 koncertów, na każdym była 100 procentowa frekwencja. Po prostu nie da się tego opisać, trzeba było ją przeżyć. W maju 2014 roku Dawid wydał akustyczną wersją płyty 9893. Całe wakacje zapełnione były datami koncertów. Niekiedy nawet 2 dziennie. Ale Dawid ciągle podkreśla, że kocha to, co robi i że nie zamieniłby tego, na nic innego.







Opisałam w dużym skrócie muzyczną część życia Dawida. Nie chciałam wspominać o Tzg, Pop&Roll, obozach i reszcie, bo na te tematy będą oddzielne posty.


Jestem cholernie wdzięczna, że trafiłam na tego człowieka. Natknęłam się na niego gdzieś w internecie, ask, photoblog, facebook, yt. I coś nie pozwoliło mi po prostu przeglądać stron dalej. To "coś" właśnie sprawiło, że zaciekawił mnie. Zaczęłam wgłębiać się w jego życie, poznawać, no i teraz dorastamy razem, od ponad 2 lat. Ale to dopiero początek, wieczność jest długa:)






Kocham tego człowieka najbardziej na świecie, no:) 


wtorek, 11 sierpnia 2015

Po co powstał ten blog?

Na początek może kilka słów przywitania i objaśnienia, co na celu ma moje pisanie tutaj. No więc witam!  Nazywam się Julia, mam 15 lat, więcej opowiadała o sobie nie będę, bo raczej nie ma to sensu, ani nie jest co sensem tego bloga. Po nagłówku można się już zorientować, kto będzie tutaj główną postacią i tematem. Blog powstał zupełnie spontanicznie, ale pomyślałam, że może wyjść z tego coś fajnego. Nie powiem teraz, że za kilka lat, wejdę tu i przypomnę sobie to wszystko, bo właśnie to wszystko nadal będzie trwać. Tak, tego jestem pewna, ale na ten temat mogłabym się rozpisać tak, że pewnie powstałaby książka, czy coś. Ale na pewno poruszę to tutaj niejeden raz. Będę opisywać.. a zresztą, nie chcę zdradzać zbyt dużo szczegółów. Na pewno nie chciałam pisać fanfiction o Dawidzie, bo jednak ciężko i dziwnie pisałoby mi się pewne sceny. Tym blogiem będę chciała też zlikwidować pewne stereotypy na temat Dawida, a przynajmniej się postaram. Nie zależy mi na wyświetleniach, bo nie po to powstał blog. Jeśli ktoś będzie zainteresowany, będzie wchodził tutaj i czytał moje przemyślenia, będę na pewno zadowolona, że komuś się to podoba. W kolejnym poście przybliżę Wam historię moją, jak i od czego to wszystko się zaczęło. W innym poście będzie historia Dawida, jak on zaczynał, co robił, gdzie był. To by było na tyle, jeśli chodzi o sprawy organizacyjne. Kolejny post postaram się napisać jutro/pojutrze. Strefa Dawida nie wchodzi w grę, spokojnie, haha! Trzymajcie się ♥